Slider

01 I 2013

Niemożliwe stało się możliwe!

Podczas VIII Sesji Szkoleniowej Aptekarzy organizowanej przez Okręgową Izbę Aptekarską w Warszawie w Krynicy-Zdroju miało miejsce spotkanie z dyrektorem biura Węgierskiej Naczelnej Izby Aptekarskiej jakim był dr Horváth-Sziklai Atilla.

Spotkanie odbyło się dnia 10 sierpnia 2014r. w Hotelu Mercure – Błękitny Motyl. Celem spotkania było zapoznanie się z reformami w dziedzinie farmacji jakie zostały podjęte i są konsekwentnie realizowane na Węgrzech oraz rolą samorządu aptekarskiego w ich zainicjowaniu i wprowadzaniu.

Dr Horváth-Sziklai Atilla przedstawił prezentację obrazującą zmiany wprowadzone przez Prawo z 2010 roku oraz ich wpływ na funkcjonowanie, strukturę własności i ilość aptek węgierskich. Wykład był tłumaczony bezpośrednio z węgierskiego przez Pana Kecskes Janos’a

Na spotkaniu oprócz aptekarzy z Okręgowej Izby Aptekarskiej w Warszawie uczestniczyli przedstawiciele Naczelnej Izby Aptekarskiej oraz innych Izb. Okręgową Izbę Aptekarską w Olsztynie reprezentowali Prezes mgr farm. Roman Jan Grzechnik i skarbnik mgr farm. Paweł Martyniuk. Na spotkaniu obecny był Krajowy Konsultant ds. farmacji aptecznej w osobie mgr farm. Lidii Czyż.


W tym miejscu warto zaznaczyć, że regulowany i dobrze funkcjonujący rynek aptekarski na Węgrzech został poddany w 2006 r. znacznej liberalizacji rzekomo wymuszonej przez Unię Europejską. Doprowadziło to do znacznego wzrostu liczby aptek sieciowych, należących do spółek, co zupełnie nie wpłynęło na lepsze zaopatrzenie w leki ludzi mieszkających na prowincji, a doprowadziło do zmniejszenia rentowności wielu aptek, pojawienia się patologii w formie rozdawania prezentów, kuponów i innych form zachęty skierowanych do pacjentów a dotyczących między innymi leków refundowanych.

Głos Węgierskiej Izby Aptekarskiej starano się osłabić poprzez ustanowienie dowolnego w niej członkostwa dla aptekarzy wykonujących zawód! Sytuacja stała się bardzo groźna dla zdrowia pacjentów, bezpieczeństwa zaopatrzenia w leki ludności oraz suwerenności zawodu aptekarza. Aptekarze węgierscy pod wodzą swojej Izby Aptekarskiej za przykładem Rodaków, którzy w 1848r. pod przywództwem Sándora Petöfi’ego sformułowali „12 żądań” będących manifestem węgierskiej rewolucji, spisali w marcu 2010r. w Budapeszcie „12 życzeń” zatytułowanych „Czego życzy sobie węgierski farmaceuta?”. Poniżej odpowiedź na postawione pytanie:
1. Odpowiedzialnego ministerstwa!
2. Funkcjonujących instytucji i jednoznacznych przepisów!
3. Reprezentowania interesów publicznych i narodowych, publicznej służby zdrowia, utrzymania własności aptek w rękach węgierskich i w rękach farmaceutów!
4. Powstrzymania liberalizacji aptek, likwidacji nieograniczonego powstawania aptek!
5. Ograniczenia sieci aptek, uregulowania sposobu prowadzenia aptek!
6. Zrównoważonej na szczeblu państwa struktury zaopatrzenia w leki uwzględniającej potrzeby!
7. Poprawy zdolności funkcjonowania zaopatrzenia w leki i stworzenie warunków skutecznego funkcjonowania!
8. Zawodowej niezależności farmaceutów zarówno w sferze prowadzenia apteki jak
 i w sferze pracy zawodowej!
9. Uznania zawodowej wagi i odpowiedzialności usług farmaceutycznych, stworzenie warunków dla bezpieczeństwa leków i dobrego zaopatrzenia chorych!
10. Uregulowania zakresu kompetencji farmaceutów, zapewnienie warunków kształcenia i szkolenia zawodowego!
11. Przywrócenia służącego interesowi ogółu profesjonalizmu, uporządkowania zasad etycznych, ustanowienia obowiązkowej przynależności do izby zawodowej!
12. Ustanowienia samorządu zawodowego i oficjalnych licencji!
Te niezwykle istotne treści zakończono mocną sentencją:

POZA TYM, ABY NIKT NIE MÓGŁ DECYDOWAĆ O NAS BEZ NAS!


Węgierska Izba Aptekarska stworzyła dokładny projekt wykonania proponowanych zmian i zainteresowała nimi partie polityczne, które walczyły o dostanie się do węgierskiego parlamentu. Żądania były na tyle logiczne, że wszystkie partie włączyły je do swoich programów! Po wyborach przyszła pora na zmianę prawa i konsekwentne wprowadzanie zmian w życie.

Od 1 stycznia 2011 roku udział własności farmaceuty z osobistymi uprawnieniami, tzn. mogącego wykonywać zawód, w nowo otwieranej aptece musi wynosić min. 51%. W aptekach istniejących prowadzonych przez spółki do 1 stycznia 2014 r. musi nastąpić przekazanie (sprzedaż) co najmniej 25% udziałów farmaceucie a do
1 stycznia 2017 roku udział własności farmaceuty musi wynosić już 51%.

Farmaceuci od 2011 roku uzyskują uprawnienia tzw. menadżera, to znaczy mają decydujący głos w sprawach ustalania profilu apteki, zatrudniania pracowników, zaopatrzenia w towar i jego magazynowania.

Nie może zdarzyć się sytuacja aby w jednej miejscowości więcej niż 4 apteki
(w miejscowościach poniżej 20 000 mieszkańców -3) należały do jednego właściciela, znaczenie mają wszelkie powiązania i uzależnienia oraz bezpośredni i pośredni zarząd spółek nad danymi aptekami.

Kolejna apteka w danej miejscowości może powstać gdy na jedną aptekę przypadać będzie (wliczając nowo otwieraną) co najmniej 4 000 mieszkańców
(w miejscowościach powyżej 50 000 mieszkańców) lub co najmniej 4 500
(w pozostałych miejscowościach).

Odległość nowo otwieranej apteki od już istniejącej nie może być mniejsza niż 250m (w miejscowościach powyżej 50 000 mieszkańców) lub 300m (w pozostałych miejscowościach).

Właścicielami aptek mogą być w przypadku spółek tylko te które płacą podatki na Węgrzech.

Leki refundowane mają stałą cenę i zabronione są wszelkie formy zachęty do ich nabywania.

Apteki nie może posiadać praktykujący lekarz, hurtownia farmaceutyczna lub producent leków.

Wszyscy farmaceuci wykonujący zawód muszą należeć do Węgierskiej Izby Aptekarskiej.

W węgierskich aptekach musi być zatrudniona odpowiednia ilość farmaceutów, decydują o tym godziny czynności apteki i ilość realizowanych recept.


Po prezentacji przyszła pora na pytania. Poruszono między innymi kwestię obrotu pozaaptecznego lekami i kompetencji asystenta aptecznego. Węgierska Izba Aptekarska działa w kierunku zapewnienia nadzoru farmaceuty nad placówkami obrotu pozaaptecznego lekami w celu zapewnienia bezpieczeństwa, w tym przypadku klientów np. stacji benzynowej. Idealną sytuacją byłby jednak powrót do sprzedaży leków tylko w aptekach. Warto poinformować, iż punkty apteczne na Węgrzech nie istnieją. Nie ma tam również techników farmaceutycznych, personelem apteki oprócz farmaceutów są asystenci apteczni. Aby uzyskać taki zawód należy skończyć odpowiednią, dwuletnią i pomaturalną szkołę lub odbyć kursy w ilości 2100 godzin. Uprawnia to do wykonywania leków recepturowych, przyjmowania towaru, kontakty z pacjentem ograniczają się do wydawania fitopreparatów. Po odbyciu kursów doszkalających asystent apteczny może wydawać ściśle określone leki.

Spotkanie było niezwykle interesujące, pokazało że istnieją kraje, w których liczy się dobro pacjenta i szacunek do zawodu farmaceuty. Czas najwyższy przenieść na nasz grunt właściwe wzorce aby w końcu niemożliwe stało się możliwe! W podziękowaniu OIA w Warszawie przekazała na ręce Dr Horváth-Sziklai Atilla reprodukcję obrazu Józefa Chełmońskiego „Aptekarz”. Spotkanie zakończyło się wspólnym zdjęciem.


Tekst i zdjęcia mgr. farm. Paweł Martyniuk

Informujemy, że wszystkie Twoje dane są chronione uwzględniając aktualne przepisy RODO. Korzystamy również z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Prawem Telekomunikacyjnym.
Administrator Danych, Polityka Prywatności.